Wodospad Kamińczyka

Potok Kamieńczyk spada z wysokości 27 metrów, jest podzielony na trzy kaskady. Woda dalej płynie wąwozem Kamieńczyka. Środkowa kaskada w pewnym momencie rozdziela się po półkach skalnych. Strumień przy wodospadzie jest szeroki na kilkanaście metrów, ale szybko zwężą się do jakiś trzech. Znajduje się tam też kocioł eworsyjny. Sam kanion ma długość 100 metrów i wysokość jakieś 30-35 metrów.

Środkowa kaskada kryje w sobie jeszcze jedną tajemnicę. Znajduje się za nią sztucznie wykuta przez Walończyków grota. Walonowie z Belgii wydobywali tu kiedyś ametysty i pegmatyt. Wodospad sam w sobie jest atrakcją turystyczną udostępnioną do zwiedzania już od 1890. Dziś wejściówka nad wodospad jest dodatkowo płatna (pomimo biletu do Parku Narodowego). Całość jest ogrodzona, tak by trudno było się dobrze przyjrzeć okolicy. Natomiast wchodząc na obszar wodospadu wszyscy dostają kaski na głowę, na wypadek spadających odłamków. Tu chodzi się w całości po metalowych pomostach, co jest plusem w lecie, ale może być ślisko zimą, gdy trzeba trochę zejść po schodach. Więc trasa do wodospadu będzie bardziej wymagająca, można tu przyjść z dzieckiem (ale wózkiem się nie dojedzie). Wodospad znajduje się na szlaku czerwonym i czarnym ze Szklarskiej Poręby na Szrenicę.

Co łączy Wodospad Kamieńczyka i Opowieści z Narnii?

Narnia leży tuż obok nas. Wiedzieliście? Część scen do „Opowieści z Narnii: Książe Kaspian” było kręconych nad Wodospadem Kamieńczyka w Szklarskiej Porębie. Na mapie całego świata zostało skrupulatnie wybranych kilka punktów, jedym z nich było właśnie to miejsce. Kto z nas nie pamięt zapierającej dech w piersiach ekranizacji wielotomowej powieści Clive Staples Lewisa. Andrew Adamson, reżyser naszym zdanie również się pomylił.